przeprowadzka
Data dodania: 2015-04-17
Dzisiaj nadszedł ten upragniony dzien:):):) jesteśmy z całym naszym dobytkiem w naszym domku. Padam na ryj po tej przeprowadzce, nie mogę uwierzyć w to że tyle gratów mogło nam się zmieścić na 50 m2. Pewnie jeszcze jakiś czas zajmie nam ogarnięcie tego burdello, ale ważne ze juz na swoim :) nie czuje nóg, zwłaszcza że to końcówka 8 m- ca ciazy:), ale teraz już tylko będzie...hmm...:) bajkowo:) bo przecież nic tak nie cieszy jak jedyny kochający mój mąż Waldemar, Franio moja mała wielka czteroletnia miłość, oraz maleńka księżniczka Zuzanna, która już niedługo zawita w naszej bajce....:) hmmm:) i jak tu nie usmiechac sie do samej siebie...:)j
Komentarze